closet

Closet: pink sunglasses

the (8)

IMG_3609.JPG

W tamtym roku, przeglądając zdjęcia z Coachelli znalzałam stylizację z takimi właśnie okularami, już wtedy wiedziałam, że muszę je mieć! Zajęło mi to sporo czasu, ale w końcu są moje – różowe w kształcie ośmiokąta Ligia z born86.pl

Nie jest to twarzowy model i nie wyglądam w nich najkorzystniej, ale za bardzo mi to nie przeszkadza, już dawno porzuciłam ubieranie się tak, aby podkreślić swoją sylwetkę. Model ten jest oversize i na prawdę jest duży, także osoby z małą głową, raczej zrezygnujcie, bo będą na Was za duże. Koszt tych z born86 to 59zł, co jest moim zdaniem bardzo dobrą ceną. Jakość nie jest najwyższa, ale spokojnie nie rozpadną się po kilku noszeniach, odpowiada ich cenie. Do czego je dobieram? Praktycznie do wszystkiego, stylizacje vintage, jak i te minimalistyczne jako wyróźniający się akcent. Wiosenny outfit mam już przygotowany, za niedługo pojawi się na blogu. Idealnie sprawdzą się też do festiwalowego looku. Niestety w tym roku na żaden się nie wybieram, ale może przygotuję inspiracje bliżej lata.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

 

Reklamy
Zwykły wpis
fashion

For over half a year I’ve pink hair. First, it was something only for holiday, but I fell in love with pinky peachy hair and I couldn’t stop. In June my hair was more dark pink, than now. But I think that I look better in baby pink or something between blonde and pink. At the beginning, I’ve dyed my hair in a hair salon but now I do it at my home. To do this I use Alchemic Conditioner ‚red’ by Davines. This conditioner I mix with another moisturizing hair mask and then I keep it on my hair for something about 5 minutes. Pink color on a hair will be staying for a week. Also, I want to try Loreal Colorista Washouts. Did you have them?


W czerwcu tamtego roku postanowiłam pofarbować moje blond włosy na różowo. na początku był to bardziej jasny fiolet, ale z każdym myciem coraz bardziej się osłabiały w pigmentacji, aż w końcu staneło na baby pink. Kolor ten totalnie pokochałam, dlatego przez 2 miesiące przedłużałam go piankami koloryzującymi. Jednak one bardzo niszczyły i wysuszały włosy, dlatego z nich zrezygnowałam.  I wtedy jesienią kolor różowy zaczął podbijac Internet, teraz jest on już niesamowicie modny. A ja zakochałam się w nim jeszcz bardziej. Postanowilam znaleźć jakiś tani sposób na koloryzowanie moich włosów, a przy tym zależało mi żeby jak najmniej się niszczyły. I wtedy na Snapie Maff zauważyłam Alchemic Conditioner Davines w kolorze czerwonym. Zmieszana ze zwykłą nawilżającą maską i pozostawiona na około 5 min na włosach, farbuje je na delikatny róż. Efekt z każdym myciem spłukuje się coraz bardziej. Maska ta nie niszczy w dużym stopniu włosów, ale warto dodatkowo je wzmocnić np. olejkiem czy serum. Mam ochotę jeszcze wypróbować Loreal Colorista Washouts, jesli ktoś je miał to proszę o opinię w kom.

Love,Lynn

Zwykły wpis